Filmowa Cara Dune z The Mandalorian nie pojawi się w produkcjach Disneya

Gina Carano, której postać w serialu “Mandalorian” polubiły tysiące fanów “Gwiezdnych wojen”, została zwolniona przez producentów. Aktorka od miesięcy wywoływała kontrowersje swoimi wpisami w mediach społecznościowych, ale post, w którym porównała obecny klimat polityczny w USA do nazistowskich Niemiec, przelał czarę goryczy.

“Ponieważ historia jest edytowana, większość ludzi dzisiaj nie zdaje sobie sprawy z tego, że aby dojść do punktu, w którym nazistowscy żołnierze mogli wyłapywać bez większych problemów tysiące Żydów, najpierw rząd musiał sprawić, by ich sąsiedzi zaczęli ich nienawidzić tylko dlatego, że są Żydami. Czym to się różni od nienawidzenia kogoś za jego poglądy polityczne?”

Choć aktorka po pewnym czasie usunęła wpis, niewiele to pomogło, bo jego screen zdążył rozejść się po Internecie. W efekcie oburzeni internauci wyrażali swoją dezaprobatę dla Carano pod hashtagiem #FireGinaCarano (#ZwolnićGinęCarano). Tak też się stało. Oprócz studia Lucasfilm, aktorkę zwolniła też jej agencja aktorska UTA, co potwierdził portal “Variety”. Nie pomogła akcja zorganizowana przez fanów aktorki, którzy bez powodzenia starali się wypromować hashtag #weloveginacarano (#kochamyginęcarano).

Lista przewinień za które Gina straciła pracę:

Aktorka znalazła się na celowniku mediów i fanów już w zeszłym roku. Nie wsparła oficjalnie protestów ruchu Black Lives Matter jak Disney i inni aktorzy znani z gwiezdnej sagi np. Mark Hamill (Luke Skywalker) i John Boyega (Finn), a także jej koledzy z planu “Mandaloriana” – Pedro Pascal (tytułowa postać) oraz Carl Weathers (Greef Karga). Zamiast tego wrzuciła legendarne zdjęcie z 1936 roku, na którym tylko jeden niemiecki robotnik nie salutuje w czasie wodowania okrętu. Później wrzuciła jeszcze link do artykułu z kontekstem historii.

Kiedy została wywołana do tablicy i zarzucano jej bycie rasistką oraz zwolenniczką brutalności policji, zaczęła banować internautów. Jeden z nich napisał, że próbują ją tylko edukować. “Z mojego doświadczenia wiem, że zarzucanie komuś bycie rasistą, kiedy nim się nie jest i każdy post temu przeczy, nie jest ‘edukowaniem’. To tchórzostwo i nękanie” – odparła.

Oprócz oskarżeń o bycie rasistką, aktorce wytknięto też o transfobię. W swoim bio na Twitterze umieściła słowa “boop/bop/beep” (onomatopeja nawiązują do dźwięków wydawanych przez roboty jak słynny R2-D2), co było rzecz jasna kpiną z osób transpłciowych. Właśnie w ten sposób oznaczają w nickach sposób w jaki chcą, by się do nich zwracano (on/ona lub osoba nie utożsamiająca się z żadną płcią), by pozostali użytkownicy uniknęli misgenderowania.Jak odpowiedziała na zarzuty? Oczywiście obróciła je w żart. Najpierw tłumaczyła, że ludzie byli wściekli, że nie okazuje wsparcia dla osób trans. “Po miesiącach prześladowań zdecydowałam się dodać trzy kontrowersyjne słowa w moim bio: beep/bop/boop”. Później zarzekała się, że wcale nie miała na celu wyśmiewać osób trans, ale “ukazanie prześladowczej mentalności tłumu, który zabiera głos w wielu ważnych sprawach”.

Jakie konsekwencje ?

Gina Carano nie otrzyma swojej figurki. Hasbro anulował zamówienia

Hasbro najwidoczniej też nie chce podpaść firmie odpowiedzialnej za markę Gwiezdne wojny, więc producent zabawek wysłał wiadomość do sklepów – klienci nie otrzymają wcześniej zamówionych figurek:

Zostaliśmy poinformowani przez Hasbro, że wycofali się z produkcji Star Wars: The Black Series 6″ Cara Dune (The Mandalorian) i nie będą realizować naszego zamówienia. Niestety oznacza to, że musimy anulować nasze preordery na ten przedmiot. Przepraszamy za niedogodności i bardzo doceniamy wasze zrozumienie

Na swojej stronie Hasbro już nie sprzedaje gadżetów przedstawiających Ginę Carano (wszystkie są rzekomo wyprzedane), a w pozostałych sklepach pojawia się identyczna sytuacja – figurka nie trafi do zainteresowanych.

Sytuacja jest jednak interesująca z jednego powodu – te przedmioty na pewno zostały już wyprodukowane i pewnie w niedalekiej przyszłości kilka sztuk pojawi się na aukcjach. Biorąc pod uwagę okoliczności, możemy podejrzewać, że kolekcjonerzy będą walczyć o „zakazaną figurkę”.

Sama Gina Carano ma się świetnie. W swoim wpisie na Instagramie “z głębi serca” podziękowała za “miłość”, jaką otrzymała po zwolnieniu. Zwłaszcza za miłość ze strony konserwatywnego portalu “Daily Wire”, w którym zaoferowano jej pomoc przy realizacji własnego filmu.

Płakałam i moja modlitwa została wysłuchana” – napisała. “Wysyłam bezpośrednie przesłanie nadziei wszystkim żyjącym w strachu przed atakiem totalitarnego tłumu. Dopiero co zaczęłam używać swojego głosu, który jest teraz swobodniejszy niż kiedykolwiek wcześniej i mam nadzieję, że zainspiruje innych do zrobienia tego samego. Nie mogą nas zniszczyć, jeśli im na to nie pozwolimy”.

Na Twitterze wyraziła się bardziej zwięźle: “To dopiero początek… Witamy w rebelii”.

Gina Corano

Related Posts

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.