Pamiętacie Wojny Klonów i ostatnie 6 odcinków tego serialu ? Kiedy to akcja dogoniła wydarzenia z Zemsty Sithów i przeplatała się z wydarzeniami znanymi z filmu ? To uczucie,że patrzymy z innej perspektywy na dobrze poznane fakty. Czuło się dreszcz.

W zeszłym roku pojawła się produkcja Disneya pokazująca świat po wygranej rebeli z Powrotu Jedi. Imperator nie żyje, jego prawa ręka, Darth Vader, też. Panuje chaos polityczny, gdzie Nowa Republika nie posiada kontroli nad wszystkimi układami. Pełno tu pozostałości po Imperium – bądź co bądź Palpatine potrafił wymusić posłuszeństwo i lojalność.

Wśród tego świata żyje łowca nagród, mandalorianin, który otrzymuje zlecenie zmieniające jego dotychczasowe życie. Cały serial przypomina do złudzenia serię westernów z Clintem Eastwoodem, gdzie też jest samotny jeździec znikąd o kamiennej twarzy wykonujący swoje misje. Może ,wracając do klasyki, Disney trafił w dziesiątkę ?

Drugi sezon, którego premiera odbyła się w tym roku, wprowadza coś nowego – dreszczyk zobaczenia legend uniwersum Star Wars. Za sobą mamy postać Boby Fetta i Bo-Katan. A przed nami ?

Ashoka i pełno hipotez kogo jeszcze.

Jedno jest pewno, kosmiczny western był dobrym wyborem dla spółki Disney/LucasFilm. Zupełnie jak sławetny Rouge One.

Nie da się ukryć, że właśnie w owych produkcjach czuć siłę klimatu Star Wars.

Niech moc będzie z Wami

Related Posts

2 thoughts on “Fenomen westernu – The mandalorian

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.