Imperium kontratakuje a Rey

Imperium kontratakuje a Rey

29/04/2020 0 przez rebell

Star Wars The Rise of Skywalker podążył drogą Imperium kontratakuje sugerując się zwrotem akcji, który miał wstrząsnąć widzem.
I tak jak w oryginalnej trylogii dowiadujemy się nieoczekiwanie,że Darth Vader jest ojcem Luke’a , tak w Nowej trylogii Palpatine okazuje się dziadkiem Rey. Ale to odkrycie nie działa w ten sam sposób.

Scena w której Darth Vader mówi Lukowi, że jest jego ojcem to nieodłączna część franczyzny. “Luke,jestem Twoim ojcem” jest uważany za ikoniczny cytat z filmu chociaż nie jest dokładny. Prawdą jest, że nie był to oryginalny plan George’a Lucasa. Tak więc wskazówek ,że akcja pójdzie w tą stronę nie ma w Gwiezdnych Wojnach. Oznacza to, że jest to całkowity szok dla widzów, ale nadal ma to sens. Tak bardzo, że nie można sobie teraz wyobrazić Gwiezdnych Wojen bez tej sceny.
Luke myślał, że Vader zabił jego ojca – i tak, z pewnego punktu widzenia, zrobił – więc zdobycie wiedzy, że jego ojcem jest w rzeczywistości przerażające stworzenie przed nim, jest najbardziej miażdżące z możliwych. Ból związany z utratą ręki jest niczym w porównaniu z bólem związanym z odzyskaniem ojca.

Dotyczy to także widzów: dobry bohater, będący synem Mrocznego Lorda, masowo podnosi stawkę, wzrasta nasza emocjonalna inwestycja w tę historię, a do kluczowej rywalizacji sagi dodaje się zupełnie nowy wymiar. Jest szokująca, intensywna i druzgocąca, ale prowadzi też do ostatecznej historii odkupienia. Jest to kluczowy moment w narracji, tak doskonały jak zwrot akcji.

Jak przy tym wypada Rey i jej dziadek?

Po pierwsze, jest problem z tym, jak mało Imperatora jest w Nowej Trylogii. Kathleen Kennedy mogła kiedyś twierdzić, że od początku był to plan w jakiejś konkretnej formie, ale od premiery The Rise of Skywalker stało się jasne, że powrót Palpatine był pomysłem J.J. Abramsa. Darth Sidious jest wspomniany jedynie w The Last Jedi,oczywiście w mglistej formie ,która nic nie wnosi do fabuły. Natomiast w The Force Awakens nic nie wskazuje nawet na to, że Imperator nadal żyje. Podobnie,w The Rise of Skywalker nie można wyjaśnić powrotu Sidiusa, co osłabia jego pozycję w filmie.

Ze względu na to,że Palpatine został całkowicie zignorowany w dwóch częściach,nie znajdziemy żadnego związku pomiędzy nim a Rey z którego można było by skorzystać.
Kiedy Kylo Ren mówi Rey,że jest wnuczką Palpatine, jest to mało konkretny cios, ponieważ Ona wie o czynach Imperatora, ale nigdy ich nie doświadczyła. W tym zwrocie akcji nie ma nic osobistego.

W przeciwieństwie do Imperium kontratakuje: Luke wierzy, że Vader zabił mu ojca, był świadkiem, jak pomaga Sidiusowi rządzić Imperium, i obserwował z bliska, jak zabija mistrza Obi-Wana, a później więzi jego przyjaciół. Istniały między nimi warstwy osobistej wrogości, które sprawiały, że ujawnienie prawdy było tym bardziej bolesne, podczas gdy dla Rey jest to raczej mgliste pojęcie o pochodzeniu od zła.

W rzeczywistości prawdziwy odpowiednik sceny z Imperium kontratakuje nastąpił w Ostatnim Jedi.

Luke pogodził się z faktem,że nie ma nikogo i odkrył nagle,że jego pochodzenie wywodzi się od najgorszego koszmaru galaktyki. Rey natomiast szukała swoich korzeni,pragnęła przynależności,czuła nieomal fizyczny ból w swoim pragnieniu i odkryła,że nic jej nie pozostało. To najbardziej druzgocąca rzecz, jaką można usłyszeć w tym momencie, i gorsza niż dowiedzenie się, że posiada pochodzenie rodu Palpatine.

Rey będąc nikim,sugeruje,że każdy może być wielki i naprawdę nie ma znaczenia skąd pochodzisz. Była potężna,bo Moc ją wybrała a nie dlatego,że była Palpatine. Ta wizja pasuje do końcowej sceny na Ticos i małym chłopcem z miotłą podziwiającym Rebelię.

Pojawił się Rise of Skywalker i mamy brutalną odpowiedź. Rey jest tak szokująco potężna,ponieważ jest Palpatine. Najwyraźniej tak działa Moc.

Mimo wszystko Rey odkrywająca,że jest nikim ale stając się tak samo wielkim jest o wiele bardziej inspirująca,bardziej wyjątkowa i bardziej Star Warsowa.

May the Force be with You